Kiepskie wyniki = wybitne wyniki

Tytuł tego wpisu wybrałem nieprzypadkowo. Ostatnio w firmie każdy (w tym także i ja) odbył spotkanie z menedżerem, na którym podsumował dokonania za zeszły rok, w tym m.in. czy udało się zrealizować cele, które postawił przed sobą na początku roku.

Przygotowując się to tego spotkania miałem raczej mieszane uczucia odnośnie jego wyników. Z jednej strony niektóre z celów które postawiłem przed sobą nie udało mi się wykonać. Z drugiej strony jednak wiedziałem, że jestem jednym z lepszych pracowników, i wszystko co miałem do zrobienia robiłem na czas. Ostatecznie więc spodziewałem się dostać ocenę „w porządku”, albo „powyżej przeciętnej”.

Przyszedł w końcu czas spotkania. Razem z menedżerem przeszliśmy po kolei po tym, co zaplanowałem sobie na początku roku, i w zasadzie tutaj nie było żadnych niespodzianek. Po przejściu tego menedżer powiedział jaką wystawia mi końcową ocenę: „wybitny”, wraz z uzasadnieniem dlaczego. Przyznam że co jak co, ale tego się nie spodziewałem :) . Ta ocena dała mi też niezłego kopa motywacyjnego, do dalszej pracy nad sobą :)

Jaki jest z tego morał? Ciągła praca nad sobą i nieustanne poprawianie drobiazgów w dłuższej perspektywie daje naprawdę niezłe rezultaty. Wtedy nawet „kiepskie” wyniki ustawią Cię wysoko ponad innymi :)

VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0 (from 0 votes)

Zobacz także:

Ten wpis został napisany dnia 21 lut 2010 o godzinie 18:14w kategorii Sukces. Możesz śledzić komentarze do niego poprzez kanał RSS 2.0. Możesz dodać komentarz, albo wysłać trackback ze swojej strony.

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

Subscribe without commenting